O znaczeniu treningu siłowego mówiliśmy już w poprzednich artykułach. Dziś będziemy kontynuować podobny, a jednak nieco inny temat. W tym tekście skupimy się bardziej na stretchingu. Czy jest on potrzebny? Jeśli tak, to dlaczego? A może to tylko kolejna rzecz, którą wszyscy polecają, ale mało kto robi regularnie?
Stretching powinien być częścią regularnego planu treningowego każdego sportowca. Pomaga utrzymać zakres ruchu i elastyczność mięśni, co może pośrednio przyczynić się do mniejszego poczucia sztywności lub przeciążenia. Szczególnie u kolarzy stretching ma swoje uzasadnienie – podczas długich tras ciało znajduje się w jednej pozycji, co prowadzi do przykurczów i sztywnienia mięśni. Rozciąganie poprawia poczucie rozluźnienia mięśni i mobilność, ale nie oznacza, że zakwasy po ciężkiej jeździe całkowicie znikną.
Co kolarstwo robi z naszym ciałem?
W kolarstwie możemy podzielić mięśnie na te, które pracują aktywnie, oraz te, które przez długi czas znajdują się w pozycji statycznej.
- Mięśnie aktywne: przednia i tylna strona uda, mięśnie pośladkowe, łydki – zaangażowane w fazę nacisku i podciągania podczas pedałowania.
- Mięśnie, które mogą być sztywne: plecy, szyja, ramiona – przez długi czas utrzymują ciało w pochylonej lub statycznej pozycji.
- Core: mięśnie głębokie stabilizują tułów i wspierają efektywną pracę nóg; ich regularna aktywacja jest kluczowa.
Kiedy i jak ćwiczyć?
Ćwiczenia rozciągające dzielimy na dynamiczne i statyczne:
- Stretching dynamiczny – zalecany przed jazdą. Z pewnością wykonasz go nawet będąc już ubranym w strój kolarski. Rozciąganie dynamiczne aktywuje mięśnie, zwiększa ukrwienie tkanek i przygotowuje ciało do ruchów, które będziemy wykonywać. Poprawia koordynację i gotowość do wysiłku.
- Stretching statyczny – odpowiedni po jeździe. Mięsień rozciąga się do komfortowego zakresu i pozostaje w tej pozycji przez 20–30 sekund. Pomaga rozluźnić sztywne mięśnie i wspiera mobilność, ale nie eliminuje zakwasów ani nie zwiększa bezpośrednio wydajności.
Foam roller – dodatek do stretchingu statycznego. Służy do automasażu mięśni i powięzi, pomaga rozluźnić spięte partie. Stosuje się go przed lub po treningu, poświęcając na poszczególne partie mięśniowe od 30 do 60 sekund.
Co ćwiczyć?
Przed treningiem – stretching dynamiczny
-
Leg swings (Wymachy nóg) – wymachy nóg do przodu i do tyłu, aktywują mięśnie dwugłowe uda oraz zginacze bioder. Oprzyj się o ścianę lub rower, stań na jednej nodze, a drugą wykonuj płynne wymachy.
-
Cat-cow (Koci grzbiet) – mobilizuje kręgosłup i tułów. W klęku podpartym na zmianę wyginaj kręgosłup w górę i w dół.

- Wykrok z rotacją – mobilizuje biodra i odcinek piersiowy kręgosłupa. Zacznij w pozycji wykroku, jedną rękę oprzyj o podłoże, a drugą rotuj tułów ku górze, podążając wzrokiem za dłonią.
- Przysiad z pulsowaniem – aktywuje mięśnie czworogłowe i pośladkowe. Przyjmij pozycję szerokiego półprzysiadu, trzymaj proste plecy i wykonuj delikatne ruchy pulsacyjne w górę i w dół.

- Glute bridge (Mostek biodrowy) – aktywuje mięśnie pośladkowe i stabilizuje biodra. Połóż się na plecach, ugnij nogi, stopy ustaw na szerokość bioder. Naciskając na pięty, unieś miednicę do linii kolana–biodra–barki.
- Wykrok w klęku – wypchnięcie miednicy – mobilizuje zginacze bioder. Uklęknij na jednym kolanie, drugą nogę wystaw do przodu, płynnie przesuwaj miednicę w przód i w tył, utrzymując wyprostowane plecy.

Po jeździe – stretching statyczny
- Rozciąganie mięśni dwugłowych (Hamstring stretch) – usiądź lub połóż nogę na ławce, wyprostuj tułów i pochylaj się do nogi przez 20–30 sekund.
- Rozciąganie mięśnia czworogłowego (Quadriceps stretch) – stań prosto, ugnij jedną nogę za sobą, chwyć ręką za kostkę; kolano skieruj do ziemi, a miednicę delikatnie wypchnij do przodu.

- Rozciąganie zginaczy bioder (Hip flexor stretch) – zrób wykrok w przód, tylna noga ugięta w kolanie, przednia pod kątem 90°, delikatnie dociśnij miednicę do przodu.
- Rozciąganie pośladków (Glute stretch) – usiądź, załóż jedną nogę nad drugą (ugiętą), tułów delikatnie obróć w stronę ugiętej nogi.

Zrób z tego rutynę
Stretching nie musi trwać długo. Lepiej poświęcić na niego 5 minut regularnie, niż 30 minut raz w miesiącu. Stwórz własną rutynę przed i po jeździe – Twoje ciało Ci za to podziękuje. Nie traktujmy tego jako kary czy „cool trendu”. Na początku może to wymagać odrobiny samozaparcia, ale z czasem stanie się naturalną częścią treningu.
Muzyka, krótki podcast lub po prostu chwila dla siebie uprzyjemnią ten czas. I pamiętaj – 5 minut przed i po treningu jeszcze nikogo nie zabiło, a aktywuje mięśnie przed wysiłkiem i pomaga rozluźnić te, które były obciążone.